Nie rezygnuj, jeśli na początku nie wszystko idzie po Twojej myśli

Nie rezygnuj, jeśli na początku nie wszystko idzie po Twojej myśli
Nie rezygnuj, jeśli na początku nie wszystko idzie po Twojej myśli

Początki zawsze są trudne i tak naprawdę to, czy uda Ci się osiągnąć zamierzony cel, zależy od tego jak przebrniesz przez początkową fazę swojego projektu. Widziałam w Internecie parę zapowiedzi różnych kursów, które tak naprawdę do tej pory nie ujrzały światła dziennego. Czasami może to wynikać ze zwykłej sytuacji losowej, na którą nie mamy wpływu… Jednak w większości przypadków po prostu porzucamy swój pomysł lub realizację wymarzonego projektu odkładamy na później. Czasami też mamy za duże oczekiwania na początek i jeśli coś nie wyjdzie, tracimy motywację do dalszego działania. Dlatego zanim zaczniesz prowadzić kurs musisz przyjąć pewną strategię działania…

Sprawdź, czy na Twój kurs jest zapotrzebowanie

Jeśli ludzie często o coś pytają, to nie znaczy, że jak zrobisz kurs, od razu go wszyscy kupią. To tak nie działa. Sporo osób wychodzi z założenia, że jeśli wiedza jest dostępna za darmo w Internecie, to nie ma sensu wydawać pieniądze na kurs. Dotyczy to oczywiście osób, które mają sporo czasu i zacięcia do tego, żeby filtrować informacje z sieci i testować różne rozwiązania. Natomiast osoby, które chcą konkretnych wyników i konkretnych, przetestowanych rozwiązań, pytają wprost o kurs bądź o szkolenie. Gdzie więc możesz sprawdzić, czy Twój pomysł wypali?

  1. Dołącz do grup tematycznych na facebooku. Sporo osób szuka tam rozwiązania swoich problemów, więc możesz im pomagać. W ten sposób budujesz też bazę Twoich potencjalnych Klientów.
  2. Poszukaj w Internecie kursów w podobnej tematyce. Jeśli nie jesteś pewny, czy ktoś będzie chciał kupić Twój kurs, sprawdź czy istnieją już podobne w tej tematyce. Jeśli istnieją i zbierają pozytywne opinie, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że jak stworzysz kurs  – i zrobisz go oczywiście lepiej 🙂 – to ma szansę się sprzedać.
  3. Zapisuj się na branżowe webinary. W trakcie webinarów uczestnicy zadają w oknie czatu pytania do prelegenta. To również może stanowić dla Ciebie inspirację przy tworzeniu kursu online. Możesz też nawiązywać kontakty z uczestnikami webinaru.
  4. Przeprowadź ankietę. Jeśli prowadzisz własną stronę i budujesz bazę adresów mailowych, to po prostu wyślij ankietę do swojej bazy. Ankietę możesz szybko stworzyć w Google Forms i później tylko podać linka w wiadomości e-mail.
  5. Sprawdź jakie kursy online są dostępne za granicą. Trzeba co prawda znać trochę język angielski, ale jest tam cała masa inspiracji nie tylko w kwestii tworzenia kursów, ale też promocji i marketingu.

Załóż realny termin realizacji swojego projektu

Taki naprawdę realny… Jeśli np. założysz, że w miesiąc zbudujesz multimedialny kurs online i do tego wszystkiego skonfigurujesz platformę edukacyjną. Mało tego… jeszcze zamarzy Ci się integracja zewnętrznych serwisów, prowadzenie webinarów, podcastu, zamieszczania 3 wpisów na blogu co tydzień… Tak napięty harmonogram jest nierealny i jest niemalże pewne, że to Ci się nie uda. Nawet jeśli zrezygnujesz ze snu… jest to po prostu nierealne. Jeśli jesteś na początku drogi i dopiero wszystkiego się uczysz, zarezerwuj sobie lekko 6 m-cy, a najlepiej rok na systematyczne dokładanie kolejnych elementów do swojego projektu.

Mi to zajęło lata, ale kiedyś po prostu nie było tyle gotowych rozwiązań i narzędzi, żeby się dało szybko złożyć fajny, działający LMS.  Najlepiej jest rozpisać sobie plan na poszczególne dni i miesiące np. w aplikacji Asana. Co ważne: zadania powinny być na tyle szczegółowo rozpisane, żeby dało się je szybko realizować. Musisz też „przestawić” swoją głowę na projekt długoterminowy. Po kilku miesiącach pracy możesz czuć znużenie i wypalenie, a w najgorszym wypadku bezsensowność całego przedsięwzięcia. Trzeba się przygotować na to, że wewnętrzny głos będzie Ci podpowiadał: rzuć to wszystko… i tak się nie uda. Tym bardziej, że na efekty pracy trzeba będzie trochę poczekać, a przecież nikt nie lubi czekać 🙂

Dlatego dobrze jest mieć taki rozpisany harmonogram, gdzie widać wyraźnie ukończone zadania. Ten widok da Ci dodatkowego „powera” do działania.

Nie miej zbyt wygórowanych oczekiwań

Lepiej jest być pozytywnie zaskoczonym, niż rozczarować się wynikami swojej pierwszej kampanii sprzedażowej. Gdy uruchamiałam swoją pierwszą w życiu sprzedaż, zakładałam, że może się nawet nic nie sprzedać 🙂 Ty nie musisz aż tak negatywnie podchodzić do tematu sprzedawania, ale zawsze lepiej założyć, że może się sprzedać mniej, niż więcej. Oczywiście cały czas jest tutaj mowa o początkowej fazie Twojego projektu, gdy dopiero zaczynasz, nie masz wielotysięcznych zasięgów, rozbudowanej bazy klientów itd. Gdy sprzedajesz regularnie od dłuższego czasu, możesz już bardziej oszacować wyniki kampanii sprzedażowej.

No a co, jeśli wyniki sprzedaży okazują się mizerne? Wiele osób na tym etapie rezygnuje, bądź odkłada w kąt swój projekt. I to jest właśnie ten moment, który decyduje o tym, czy uda Ci się w przyszłości biznes kursów online, czy też nie. To, że kurs nie sprzedał się w takiej ilości jak zakładałeś, może wynikać z różnych przyczyn:

  1. Za szybko wszedłeś ze swoim produktem na rynek. Nie jesteś jeszcze na tyle rozpoznawanym sprzedawcą/ekspertem, który budzi zaufanie wśród potencjalnych Klientów.
  2. Produkt nie dotarł do wystarczającej liczby odbiorców. Wynika to też z punktu nr 1, ale też źle targetowana reklama na FB, mała baza adresowa, niewielkie zasięgi.
  3. Nie zostawiłeś wystarczająco dużego okna czasowego na promocję kursu. Jeśli nagle wyskoczyłeś z ofertą sprzedaży kursu, a wcześniej nawet słowa o nim nie pisnąłeś. Czyli nie przygotowałeś potencjalnych odbiorców na swój produkt.
  4. Produkt nie odpowiada potrzebom rynku. Zrobiłeś kurs bez wcześniejszego rozeznania, czy będzie na niego zapotrzebowanie.

Bez względu na powód kiepskiej sprzedaży, nie jest to właściwy moment na użalanie się… Jaki to świat jest okrutny, jak wiele pracy kosztowało Cię stworzenie kursu. Jeśli tak się stało, to znaczy, że taki kubeł zimnej wody po prostu był Ci potrzebny… Jeśli więc przeanalizujesz swoje słabe strony sprzedaży, udoskonalisz bardziej swój produkt, wycelujesz go w odpowiednią grupę odbiorców – to nie ma bata, że Ci się uda.

Cierpliwie i konsekwentnie

To moje dwa ulubione słowa, które najczęściej wypowiadam, gdy ktoś pyta mnie o receptę na trwanie w biznesie online. I to pomimo tego, że czasami przychodzi ochota na to, żeby tym wszystkim rzucić w diabły, gdy sprzęt zawodzi, gdy nie możesz się zabrać za swoją robotę, bo Ci coś wiecznie wypada innego…, bo gonią Cię deadline’y itd. Jeśli jesteś osobą cierpliwą i konsekwentnie realizujesz zadania, które sobie wyznaczyłeś, to momenty kryzysu bądź wypalenia nie będą Ci straszne.

I nie piszę tego posta z cyklu: kolejny post motywacyjny… Sinusoida wzlotów i upadków towarzyszy mi od wielu lat i tylko dzięki konsekwentnym działaniom jestem teraz w tym miejscu, w którym zawsze chciałam być. Dlatego jeśli dzisiaj wahasz się i nie wiesz czy iść dalej, czy może zawrócić, to po prostu zacznij na nowo od tego miejsca, w którym się zatrzymałeś.

Marzena Fąfara

W branży IT od 1998 roku. Projektantka aplikacji internetowych (głównie do celów edukacyjnych), dzieli się wiedzą odnośnie budowania kursów online oraz tworzenia materiałów szkoleniowych, testów i elementów interaktywnych.

Może Cię też zainteresować...